POZYCJONOWANIE SEO

CZYNNIKI WEWNĘTRZNE, ZWIĄZANE Z DOMENĄ

Wiek domeny

Jednak faktem jest, że wbrew jego słowom wiek domeny ma wpływ na jej wartość dla Google. Na wiek domeny można patrzyć również jako na jej historię. Kupno starej domeny da niewiele, jeżeli była ona linkowana linkami spamowymi (o niskiej wartości). Z drugiej strony zakup (przechwycenie i rezerwacja) domeny należącej wcześniej do firmy konkurencyjnej z tej samej branży i osiągającej wysokie pozycje, dzięki wysokiej jakości linkom tematycznym może pomóc – zarówno jeżeli chcemy postawić pod tą domeną serwis zapleczy, stronę ofertową, jak i w sytuacji jeżeli wybierzemy tylko przekierowanie (np. 301) do naszego serwisu.

Słowo kluczowe (fraza) w nazwie domeny

Waga tego elementu spadła, ale ciągle jest on brany pod uwagę. Słowo kluczowe w na­zwie jest nadal po­gru­bia­ne w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia (SERP), dzięki czemu do­me­na za­wie­ra­ją­ca słowo klu­czo­we wy­róż­nia się w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia, co w efek­cie daje zwięk­szo­ny współ­czyn­nik klik­nięć (CTR – Click Thro­ugh Rate).

„Mimo tworzenia wielu stron z frazą kluczową w nazwie domeny nigdy jeszcze nie zasłużyłem sobie za ten czyn na filtr. Mimo upływu czasu ten element cały czas ma wpływ na pozycję strony w serpach.”

Fraza w domenie może mieć jednak również negatywny wpływ na skuteczność kampanii. Domeny z frazą zwykle nie zawierają nazwy marki – w efekcie nie budują marki i są też mniej wiarygodne. Ciężko się bowiem wyróżnić domeną dajmy na to: wypozyczalniakrakow.pl. Po pierwsze konkurenci wykupią domeny krakowwypozyczalnia.pl, wypozyczalnia-krakow.pl itp. i klientowi będzie ciężko nas odróżnić. Po drugie nie wiem jak Ty, ale ja po nazwie wypozyczalniakrakow.pl nie wiem czy jest to wypożyczalnia samochodów, aparatów fotograficznych, sukien ślubnych czy może wszystkich powyższych 🙂

Słowo kluczowe na początku domeny

Czynnik wymieniony w opracowaniu SEOMoz’s 2011 Search Engine Ranking Factors. Z czasem jednak czynnik ten osłabł, a ważniejsze z punktu widzenia biznesowo – wizerunkowego stało się umieszczenie w domenie samej tylko nazwy marki. Jedno jest pewne: jeżeli chcesz umieścić frazę w nazwie domeny to najlepiej zrobisz umieszczając ją na jej poczatku.

Okres, na który opłacona (zarezerwowana) jest domena

Jeden z patentów firmy Google mówi:

 “Wartościowe domeny są często opłacane na kilka lat naprzód, podczas gdy domeny niewartościowe rzadko są używane dłużej niż przez rok. W związku z tym data wygasania domeny w przyszłości może być używana jako czynnik w przewidywaniu wartości pochodzenia domeny”.

Płynie z tego prosty wniosek: warto opłacić najważniejszą domenę firmową na dłuższy okres czasu – tak sugeruje samo Google. Będzie to stosunkowo łatwy i tani eksperyment – sprawdź już dziś i podziel się efektami – czy wykupienie domeny na kilka lat pomoże jej uzyskać wysokie pozycje.

 

Fraza w nazwie subdomeny

Czyn­nik ten ma wpływ na ran­king. Przy­kład: pozycjonowanie.krakweb.pl bę­dzie w tej kwe­stii bar­dziej war­to­ścio­we od blog.krakweb.pl. Na­le­ży pa­mię­tać jed­nak, że najbardziej wartościowościową podstroną jest zwy­kle stro­na głów­na. Osobiście lin­ko­wał­bym do stro­ny głów­nej za­miast do sub­do­me­ny z frazą. Kwe­stią dys­ku­syj­ną jest to, czy lep­szy do po­zy­cjo­no­wa­nia jest adres typu: www.domena.pl/frazaczy www.fraza.domena.pl.

 

Historia domeny

Do­me­na (stro­na) któ­rej autor czę­sto się zmie­nia (wpis do whois), jak rów­nież po­wta­rza­ją­ce się utra­ty do­me­ny (braki prze­dłu­że­nia jej war­to­ści) mówią wy­szu­ki­war­ce Go­ogle o ni­skiej war­to­ści stro­ny. Z do­świad­czeń wy­ni­ka rów­nież, że po­zy­cja do­me­ny prze­chwy­co­nej może się zna­czą­co ob­ni­żyć w po zmia­nie wpisu w WHOIS. Dzię­ki temu prze­chwy­ty­wa­ne do­me­ny nie są tak ła­twym spo­so­bem na prze­ję­cie po­zy­cji i ruchu po­przed­niej stro­ny. Fakt ten po­wo­du­je czę­sto za­cho­wy­wa­nie sta­re­go wpisu we whois przez no­we­go wła­ści­cie­la stro­ny.

Exact Match Domain (EMD)

W tłu­ma­cze­niu na język pol­ski by­ła­by to Dokład­nie Dopa­so­wa­na Domena (bę­dą­ca frazą) – zwy­kle ozna­cza to nazwę usłu­gi lub pro­duk­tu ofe­ro­wa­ne­go przez firmę. Uży­wa­na jest rów­nież nazwa: do­me­na ge­ne­rycz­na. Do­me­na ge­ne­rycz­na może cią­gle po­ma­gać – o ile jest to war­to­ścio­wa stro­na. W przy­pad­ku stro­ny o ni­skiej war­to­ści jest ona po­dat­na na tzw. EMD upda­te (ak­tu­ali­za­cję EMD – wrze­sień / paź­dzier­nik 2012). Przy­kła­dy nazw ge­ne­rycz­nych: hotel.pl, restauracja.pl, domy.pl, pozycjonowanie.pl, wypozyczalniaaut.pl. Co łatwo spraw­dzić stro­ny te nie znaj­du­ją się same z sie­bie na wy­so­kich po­zy­cjach.

Dane o właścicielu domeny (Whois)

Dane te mogą być pry­wat­ne lub pu­blicz­ne. Ukry­cie da­nych o wła­ści­cie­lu do­me­ny mówi wy­szu­ki­war­ce Go­ogle, że masz coś do ukry­cia. Le­piej przez Go­ogle oce­nia­ne są stro­ny, które mają upu­blicz­nio­ne dane wła­ści­cie­la.

Kara dla właściciela domeny

Google ma możliwość przydzielenia kary (filtra) za przewinienia popełnione w związku ze spamowaniem. W takim przypadku poprzednia zasada nie ma zastosowania. Lepiej nie podawać danych właściciela domeny niż podać te dane w momencie, kiedy mamy na sumieniu duże przewinienia na domenach sygnowanych naszymi danymi. Osobiście jestem jednak zwolennikiem technik White Hat SEO i nie ryzykuję pozycjonowania technikami spamowymi.

 

Rozszerzenie domeny – lokalne (.pl, .co.uk, .de itp.)

Domena o rozszerzeniu danego kraju (najwyższego urzędu, domena państwowa) pomaga zaistnieć w wynikach wyszukiwania w danym kraju, ale jednocześnie przeszkadza w osiągnięciu wyników globalnych (globalnie lepsza jest np. domena .com).

 Masz wątpliwości czy wybrać rozszerzenie .pl, czy .com.pl? Odpowiedź jest prosta! Domena .pl jest w Polsce koniecznością. Spośród domen zarejestrowanych w NASK ponad 70% to domeny .pl, .com.pl – to zaledwie 15%. Domena .pl jest łatwiejsza do zapamiętania, bardziej prestiżowa, a w kontekście SEO jest domeną wyższego rzędu.

 

CZYNNIKI WEWNĘTRZNE ZWIĄZANE ZE STRONĄ WWW

Fraza w tytule strony

Tytuł stro­ny in­ter­ne­to­wej jest dru­gim naj­waż­niej­szym ele­men­tem opty­ma­li­za­cji stro­ny www. Tytuł to ele­ment, który wy­świe­tla się na za­kład­ce w prze­glą­dar­ce in­ter­ne­to­wej oraz jako pierw­szy ele­ment na wpi­sie stro­ny na stro­nie wy­ni­ku wy­szu­ki­wa­nia.

Fraza na początku tytułu

We­dług badań Moz stro­ny, któ­rych ty­tu­ły roz­po­czy­na­ją się od frazy osią­ga­ją lep­sze wy­ni­ki od stron, w któ­rych ta sama fraza znaj­du­je się na dal­szych miej­scach w ty­tu­le. Go­ogle ba­da­jąc stro­nę i kla­sy­fi­ku­jąc jej te­ma­ty­kę oraz wy­bie­ra­jąc słowa klu­czo­we w pierw­szej ko­lej­no­ści i waż­no­ści użyje słów bę­dą­cych na po­cząt­ku znacz­ni­ka Title.

Umieść naj­waż­niej­sze słowo klu­czo­we na po­cząt­ku znacz­ni­ka Title.

„Warto zaznaczyć, iż pojawienie się frazy kluczowej na początku tytułu czy też w opisie strony może mieć pozytywny wpływ na CTR w wynikach wyszukiwania. Oczywiście zawsze podpowiadam, że najważniejszy jest czytelnik, więc pod niego należy tworzyć opis, jednak jeśli można umieścić frazę kluczową w tytule strony to należy to zrobić, jednak nie kosztem czytelnika.”

Fraza w opisie (znaczniku Description)

Czyn­nik ten stra­cił na zna­cze­niu, jeśli cho­dzi o bez­po­śred­ni wpływ na ogól­ną po­zy­cję, jed­nak ma cią­gle wpływ na po­zy­cje – w aspek­cie zwięk­sza­nia CTR (współ­czyn­ni­ka kli­kal­no­ści) w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia na stro­nie wy­ni­ków. Stro­ny, któ­rych wpis w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia daje wy­so­ki CTR mają szan­se na wyż­sze po­zy­cje. Go­ogle mając na celu pre­zen­to­wa­nie szu­ka­ją­ce­mu od­po­wied­nich (re­le­vant) wy­ni­ków oceni jako bar­dziej war­to­ścio­wy ten wynik, który ma więk­szy współ­czyn­nik CTR. Za­war­cie frazy w opi­sie spra­wi, że zo­sta­nie ona wy­róż­nio­na (po­gru­bio­na) na stro­nie wy­ni­ków.

 

Fraza zawarta w znaczniku H1

Znacz­nik H1 (naj­waż­niej­szy na­głó­wek na stro­nie) to drugi po znacz­ni­ku Title ele­ment okre­śla­ją­cy tytuł stro­ny. Test na ten temat z 2012 roku po­ka­zał, że znacz­nik H1 ma znacz­nie więk­szy wpływ na po­zy­cję niż np. znacz­nik (pa­ra­graf). Co cie­ka­we Go­ogle le­piej widzi osty­lo­wa­ne na­głów­ki (< h1 style=”font-si­ze: 20pt; font-fa­mi­ly: arial;” >Tekst na­głów­ka) ponad na­głów­ka­mi “go­ły­mi” (< h1 >Tekst na­głów­ka).

Po­ra­da: Sprawdź czy na każ­dej pod­stro­nie Two­je­go ser­wi­su znaj­du­je się znacz­nik H1 i za­wie­ra on naj­waż­niej­sze dla tej pod­stro­ny słowo klu­czo­we.

 Duża częstotliwość użycia frazy na podstronie

Naj­czę­ściej uży­wa­ne hasło na danej pod­stro­nie zo­sta­nie oce­nio­ne jako hasło naj­le­piej opi­su­ją­ce treść tej pod­stro­ny. Bio­rąc pod uwagę fakt, że naj­le­piej opty­ma­li­zo­wać każdy URL ser­wi­su pod jeden key­word, po­win­no to być hasło od­po­wia­da­ją­ce ty­tu­ło­wi stro­ny i na­głów­ko­wi H1. W 2006 roku, kiedy za­czy­na­łem swoją przy­go­dę z SEO po­pu­lar­ne były tech­ni­ki typu key­word stuf­fing, czyli upy­cha­nie słów klu­czo­wych, ale też ukry­wa­nie tek­stu z dużym uży­ciem fraz. W 2014 roku al­go­rytm wy­szu­ki­war­ki Go­ogle jest o wiele „mą­drzej­szy” i takie tech­ni­ki już nie przej­dą – jest to bar­dzo ry­zy­kow­ne – grozi fil­trem al­go­ryt­micz­nym lub ręcz­nym.

Po­ra­da: Nie nad­uży­waj słów klu­czo­wych. Pi­szesz dla ludzi przede wszyt­kim!

 

Długość treści

Dłuż­sze tek­sty (pod wa­run­kiem, że me­ry­to­rycz­ne, spój­ne i kon­kret­ne) le­piej wy­czer­pu­ją dany temat i są bar­dziej war­to­ścio­we od krót­kich tek­stów. W erze con­tent mar­ke­tin­gu dłu­gość tek­stu zna­czą­co wzro­sła.

 

Mu­sisz jed­nak pa­mię­tać, że ba­da­nie do­ty­czy stron w ję­zy­ku an­giel­skim w któ­rym słowa są krót­sze w ję­zy­ku pol­skim ta licz­ba słów bę­dzie nieco mniej­sza.

Nasycenie (treści) słowami kluczowymi (Keyword Density)

Waż­ność tego czyn­ni­ka spada, jed­nak cią­gle jest to ele­ment, który jest brany przez Go­ogle pod uwagę. Ide­al­na war­tość tego pa­ra­me­tru to: 1-3%. Nie warto jed­nak prze­sa­dzać z tym ele­men­tem. Za duża licz­ba słów klu­czo­wych może zo­stać oce­nio­na jako sztucz­ne upy­cha­nie fraz (key­word stuf­fing). Opty­ma­li­za­cja w 2014 roku jest w coraz więk­szym stop­niu do­sto­so­wa­niem do użyt­kow­ni­ka, a w coraz mniej­szym do pa­jącz­ka wy­szu­ki­war­ki, czy sta­ty­styk do­stęp­nych w na­rzę­dziu ana­li­tycz­nym. Nie prze­sadź ze sło­wa­mi klu­czo­wy­mi, tak, aby Twój tekst nie wy­glą­dał sztucz­nie i głu­pio. Je­że­li przy­ku­je uwagę i po­zo­sta­nie w pa­mię­ci to bę­dzie to waż­niej­sze niż do­dat­ko­wy 1% uży­cia frazy w tek­ście.

„3% zagęszczenie frazy kluczowej może wydać Ci się nie duże, jednak gdy zaczniesz umieszczać frazy z takim nasyceniem to zauważysz, że bardzo trudno będzie Ci je umieścić zachowując jego naturalność dlatego przede wszystkim zadbaj o dostarczenie jak największej wartości czytelnikowi.”

Przy­kła­do­we na­rzę­dzie ana­li­zu­ją­ce gę­stość wy­stę­po­wa­nia słów klu­czo­wych: http://tools.seobook.com/general/keyword-density/

Szybkość ładowania strony

Szyb­kość ła­do­wa­nia stro­ny jest bar­dzo waż­nym czyn­ni­kiem oceny ja­ko­ści stro­ny przez Go­ogle. Dzie­je się tak przede wszyst­kim dla­te­go, że szyb­kość stro­ny ma wpływ na sa­tys­fak­cję użyt­kow­ni­ka. We­dług Aber­de­en Group, je­że­li stro­na ła­du­je się o se­kun­dę dłu­żej tra­ci­my 11% od­słon, 7% kon­wer­sji, a sa­tys­fak­cja użyt­kow­ni­ka spada o 16%. Ro­bo­ty wy­szu­ki­war­ki (zwane też pa­jącz­ka­mi lub bo­ta­mi) mogą osza­co­wać szyb­kość stro­ny na pod­sta­wie kodu stro­ny oraz wiel­ko­ści pliku. Szyb­kość ła­do­wa­nia mo­żesz łatwo spraw­dzić na stro­nie Go­ogle Page Speed lub w prze­glą­dar­ce np. Chro­me. Go­ogle może też uży­wać do oce­nia­nia szyb­ko­ści stro­ny da­nych zbie­ra­nych przez prze­glą­dar­kę Go­ogle Chro­me.

Za­dbaj o to, żeby Twoja stro­na bar­dzo szyb­ko się ła­do­wa­ła!

„Czas ładowania strony ma kluczowe znaczenie dla użytkownika. W znacznym stopniu wpływa na odbiór serwisu. Jednak na pozycję w Google ten czynnik ma znikomy wpływ.
Jednak ze względu na użytkowników zdecydowanie warto zadbać o szybkości ładowania strony. W większości popularnych CMS’ów wystarczy włączyć podstawowe cachowanie.”

Duplikat treści

Taka sama za­war­tość stro­ny za­rów­no we­wnątrz jed­nej wi­try­ny, jak i w sto­sun­ku do innej stro­ny w innej do­me­nie może wpły­nąć ne­ga­tyw­nie na wi­docz­ność w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia. Czę­sto nie mamy wpły­wu na to, która z pod­stron o ta­kiej samej tre­ści wg Go­ogle zo­sta­nie oce­nio­na jako ory­gi­nał, a która jako du­pli­kat. Za­le­ży to m.in. od mo­men­tu in­dek­sa­cji oraz war­to­ści i au­to­ry­te­tu do­me­ny. Aby nie mu­sieć się o to mar­twić wy­chwy­tuj du­pli­ka­ty i czę­sto ak­tu­ali­zuj swoją stro­nę in­ter­ne­to­wą. Du­pli­ka­tem stro­ny może być np.:

  • błędnie zaindeksowana subdomena w połączeniu z konfiguracją serwera, która pokazuje w niej zawartość domeny głównej
  • strona widoczna jednocześnie pod adresem http://www.domena.pl i http://domena.pl (dlatego dobre CMSy rozwiązują ten problem i pozwalają wybrać jedną z tych dwóch możliwości, podobnie robi Google – w Google Webmaster Tools można wybrać która wersja adresu jest domyślna, prezentowana w wynikach wyszukiwania)
  • treść opublikowana w dwóch serwisach jednocześnie
  • podczepiona pod serwis www dodatkowa domena (bez przekierowania)
  • artykuł opublikowany w wielu serwisach w takiej samej treści  – serwisu w którym możesz opublikować materiały, które potem będą powielane w innych serwisach – popularna kilka lat temu technika SEO)

Rel=Canonical

Znacz­nik, który zo­stał stwo­rzo­ny po to, aby po­ma­gać we­bma­ste­rom ra­dzić sobie z du­pli­ka­ta­mi tre­ści. Służy do wska­zy­wa­nia stro­ny “ka­no­nicz­nej”, czyli ina­czej mó­wiąc pier­wot­nej, naj­bar­dziej war­to­ścio­wej – wi­try­ny, która po­win­na po­ka­zy­wać się wy­szu­ki­war­ce na naj­wyż­szym miej­scu. Rel=ca­no­ni­cal przy­da­je się m.in. w na­stę­pu­ją­cych przy­pad­kach:

  • linki partnerskie – strona z tzw. ref’em jest taka sama jak strona bez niego – trzeba więc wskazać Google, gdzie jest oryginał, żeby nie zaindeksował np. 100 takich samych stron, jeżeli linka do nas umieści np. 100 różnych partnerów firmy. http://www.domena.pl/?ref=123 to to samo co http://www.domena.pl/,
  • wersja do wydruku – często zdarza się, że wersja do druku wyskakuje w wynikach wyszukiwania wyżej od oryginału (pełnej wersji strony), jeżeli wersja główna nie jest wskazana w znaczniku rel=canonical,
  • listy w sklepach internetowych i internetowych katalogach produktów, gdzie lista w zależności od parametru po którym jest sortowana może zawierać te same elementy np. http://www.adressklepu.pl/bluzki/?colour=zielone.
Jeśli na danej podstronie mamy treść której jesteśmy autorami to warto rel=canonical ustawić na tą podstronie. Czyli aby dana podstrona wskazywała na samą siebie. Drobna rzecz (w pełni zgodna w wytycznymi Google), a bardzo ułatwia walkę o widoczność w Google.”

Optymalizacja obrazów

Ob­ra­zy na stro­nie www mówią wy­szu­ki­war­ce wiele o za­war­to­ści wi­try­ny po­przez nazwę ob­ra­zu, tekst al­ter­na­tyw­ny (znacz­nik alt), tytuł oraz opis. Po­nad­to liczy się wiel­kość ob­ra­zów (ich opty­ma­li­za­cja). Opty­ma­li­za­cję ob­ra­zów dla SEO roz­po­czy­na się od ich na­zew­nic­twa – warto za­wrzeć w na­zwie pliku słowa klu­czo­we (bez pol­skich zna­ków, z pau­za­mi za­miast spa­cji), na­stęp­nie po­wtó­rzyć te key­wor­dy w znacz­ni­ku alt, title dla linka oraz opi­sie tek­sto­wym pod ob­raz­kiem.

„Co do wielkości obrazów to chcę zwrócić uwagę na to, że formaty jpg, png czy gif zostały stworzone w odpowiednich celach. Niestety wiele osób nie wie czym one się różnią i stąd na stronach często pojawiają się bardzo dużej wielkości pliki.”

 

For­mat gif służy do przed­sta­wia­nia pro­stych ob­ra­zów z nie­wiel­ką licz­bą ko­lo­rów jak np. loga, scany tek­stów… For­mat jpg zaś służy do pre­zen­to­wa­nia zdjęć, a dzię­ki png można uzy­skać efekt prze­zro­czy­sto­ści w ob­ra­zie. Wbrew po­zo­rom za­sto­so­wa­nie od­po­wied­nich for­ma­tów pli­ków może za­osz­czę­dzić bar­dzo dużo czasu przy wczy­ty­wa­niu się stron.

 

Częstotliwość aktualizacji strony

Od ak­tu­ali­za­cji o na­zwie Go­ogle Caf­fe­ine w roku 2010 (wię­cej: http://googleblog.blogspot.com/2010/06/our-new-search-index-caffeine.html) Go­ogle bie­rze pod uwagę datę ostat­niej ak­tu­ali­za­cji stro­ny. W związ­ku z tym Go­ogle czę­sto po­ka­zu­je (szcze­gól­nie w przy­pad­ku blo­gów, ser­wi­sów z ar­ty­ku­ła­mi) datę pu­bli­ka­cji lub ostat­niej ak­tu­ali­za­cji stro­ny dla wy­bra­nych stron (zrzut ekra­nu). Żeby jed­nak Go­ogle mogło tą datę po­ka­zać musi ona być po­da­na (w przy­ja­zny dla wy­szu­ki­war­ki – tek­sto­wy – spo­sób) przy tre­ści na stro­nie in­ter­ne­to­wej. W pew­nych sy­tu­acjach jed­nak bę­dzie nam za­le­ża­ło na czymś do­kład­nie od­wrot­nym tj. żeby ani Go­ogle, ani użyt­kow­nik nie wie­dzie­li jaka jest data opu­bli­ko­wa­nia. Taka sy­tu­acja może wy­stą­pić w bran­żach, które bar­dzo szyb­ko się dez­ak­tu­ali­zu­ją jak np. wła­śnie bran­ża SEO. Uwa­żam jed­nak, że jest to nie­uczci­we dzia­ła­nie wobec czy­tel­ni­ka – warto być wobec niego 100% trans­pa­rent­nym.

Po­ra­da: Ak­tu­ali­zuj swoją stro­nę re­gu­lar­nie i czę­sto. Za­dbaj o to, żeby na stro­nie głów­nej wi­docz­na była data ostat­niej ak­tu­ali­za­cji.

„Moim zdaniem jest, albo powinno być zupełnie odwrotnie. Dat nie trzeba umieszczać w artykułach które są ważne dziś, jutro, za pół roku czy 3 lata, natomiast zdecydowanie trzeba np. w branży SEO, gdyż nie dość, że wprowadzamy użytkowników w błąd to możemy zaszkodzić swojemu wizerunkowi gdy użytkownicy będą czytać informacje które były ważne np. rok temu, techniki SEO, które działały rok temu… Przypuśćmy, że mamy stronę z newsami np. tvn24 i ktoś wchodzi na artykuł z Google, który jest sprzed 2 lat. Czyta newsa starego nie wiedząc o tym, przez co wprowadzany w błąd.”

 

Wielkość aktualizacji treści

Zna­cze­nie zmian i edy­cji jest też czyn­ni­kiem zwią­za­nym ze świe­żo­ścią tre­ści. Do­da­wa­nie i usu­wa­nie ca­łych sek­cji jest zmia­ną bar­dziej zna­czą­cą od nie­znacz­nej opty­ma­li­za­cji, ko­rek­ty czy do­da­nia kilku zdań.

 

Historia zmian strony

Jak czę­sto jest ak­tu­ali­zo­wa­na Twoja stro­na? Co­dzien­nie, co ty­dzień czy co roku? Ży­je­my w cza­sach, gdy in­for­ma­cja bar­dzo szyb­ko prze­sta­je być ak­tu­al­na. Im czę­ściej ak­tu­ali­zo­wa­na jest Twoja stro­na, tym dla Go­ogle więk­sze praw­do­po­do­bień­stwo, że za­wie­ra ak­tu­al­ne tre­ści. Wy­szu­ki­war­ka po­ka­zu­je w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia wyżej stro­ny czę­ściej ak­tu­ali­zo­wa­ne.

 

Ekspozycja frazy

Słowa klu­czo­we wy­stę­pu­ją­ce w pierw­szych 100 sło­wach stro­ny są uwa­ża­ne przez Go­ogle za le­piej opi­su­ją­ce jej za­war­tość stro­ny niż słowa, które wy­stę­pu­ją dalej na stro­nie.

Kolejność słów we frazie

Do­kład­ne wy­stę­po­wa­nie frazy w tre­ści stro­ny da wyż­szy wynik niż fraza prze­dzie­lo­na w po­ło­wie innym sło­wem lub ze zmie­nio­ną ko­lej­no­ścią słów. Dla­te­go też ma zna­cze­nie do­kład­na ana­li­za fraz i spo­śród kilku po­dob­nych wy­bra­nie tej naj­bar­dziej po­pu­lar­nej w rze­czy­wi­sto­ści.

Jakość linków wychodzących

Wielu po­zy­cjo­ne­rów uważa, że lin­ko­wa­nie ze­wnętrz­ne do in­nych stron po­ma­ga wy­sy­łać do Go­ogle in­for­ma­cje o za­ufa­niu. Można to po­rów­nać do bu­do­wa­nia au­to­ry­te­tu w świe­cie rze­czy­wi­stym. Gdy wy­po­wia­da­my się pu­blicz­nie (w te­le­wi­zji, radiu, dla ga­ze­ty czy na szko­le­niu) i w tej wy­po­wie­dzi opie­ra­my swoje tezy na nie­zna­nych, nie­wie­le zna­czą­cych lub wręcz źle oce­nia­nych me­ry­to­rycz­nie au­to­rach mo­że­my zo­stać oce­nie­ni w ich per­spek­ty­wie jako nie­wia­ry­god­ni. Z dru­giej stro­ny po­wo­łu­jąc się na znane źró­dła, o wy­so­kim po­wa­ża­niu je­ste­śmy trak­to­wa­ni jako me­ry­to­rycz­nie przy­go­to­wa­ni, wia­ry­god­ni roz­mów­cy.

Schemat linków wychodzących

We­dług MOZ sil­ni­ki wy­szu­ki­wa­nia mogą uży­wać za­war­to­ści stron in­ter­ne­to­wych, do któ­rych lin­ku­jesz jako od­nie­sie­nia. Np. je­że­li masz stro­nę in­ter­ne­to­wą do­ty­czą­cą sa­mo­cho­dów, a lin­ku­jesz do stro­ny o psach może to być dla Go­ogle sy­gnał, że Twoja stro­na wcale nie do­ty­czy sa­mo­cho­dów tylko psów. Na pry­wat­nych stro­nach i blo­gach nie jest to może naj­istot­niej­sze, ale wła­ści­cie­le stron fir­mo­wych muszą za­dbać o to, żeby zmi­ni­ma­li­zo­wać wszel­kie ry­zy­ka, które mo­gły­by spra­wić, że Go­ogle ob­ni­ży ran­king ser­wi­su na naj­waż­niej­sze słowa opi­su­ją­ce ofer­tę.

Umiesz­czaj na stro­nie linki tylko do war­to­ścio­wych ser­wi­sów w te­ma­ty­ce ści­śle zwią­za­nej z te­ma­ty­ką Two­jej stro­ny.

 

Gramatyka i pisownia

Pra­wi­dło­we pi­sa­nie wpły­wa za­rów­no na od­biór stro­ny przez ludzi, jak i ro­bo­ty wy­szu­ki­war­ki. Lu­dzie czy­ta­jąc stro­nę za­wie­ra­ją­cą dużo błę­dów będą się znie­chę­cać, a wręcz wielu z nich opu­ści ser­wis. W efek­cie tego w sta­ty­sty­kach stro­ny (Go­ogle Ana­ly­tics) zo­ba­czy­my wzrost współ­czyn­ni­ka od­rzu­ceń. Go­ogle nie lubi po­ka­zy­wać w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia stron o ni­skiej war­to­ści, więc w efek­cie po­wyż­szej sy­tu­acji pierw­sze miej­sce zaj­mie Twoja kon­ku­ren­cja, która z or­to­gra­fią nie ma pro­ble­mów

„Czasami frazy kluczowe z błędami mogą generować ruch, dlatego jeśli nie chcemy pokazywać tego na stronie firmowej, a jednak chcielibyśmy wykorzystać potencjał fraz kluczowych z błędami warto umieścić artykuły z nimi na swoim zapleczu.”

 

Pomocne treści uzupełniające

We­dług we­wnętrz­ne­go do­ku­men­tu Go­ogle z wy­tycz­ny­mi od­no­śnie oceny stron – Wy­tycz­nych do oceny stron (Go­ogle Rater Gu­ide­li­nes Do­cu­ment) tre­ści uzu­peł­nia­ją­ce są wy­znacz­ni­kiem ja­ko­ści stro­ny, a w efek­cie rów­nież po­zy­cji stro­ny w SER­Pach (na stro­nach wy­ni­ków wy­szu­ki­wa­nia wy­szu­ki­war­ki) Go­ogle.

 

Multimedia

Ob­ra­zy, wideo oraz inne pliki mul­ti­me­dial­ne. Ob­ra­zy po­win­ny być od­po­wied­nio opi­sa­ne – w szcze­gól­no­ści po­sia­dać ele­ment “alt” oraz “title”, które mówią wy­szu­ki­war­ce Go­ogle co znaj­du­je się na ob­raz­ku. Wideo naj­le­piej wsta­wiać z YouTu­be. Go­ogle fa­wo­ry­zu­je w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia YouTu­be, który na­le­ży do kon­cer­nu. Ist­nie­ją jed­nak też inne sil­ni­ki wsta­wia­nia na stro­nę fil­mów wideo (m.in. Vimeo i Wi­stia, która udo­stęp­nia bar­dzo cie­ka­we sta­ty­sty­ki i dużą kon­tro­lę nad fil­mem wideo).

zrzut ekra­nu z przy­kła­do­we­go filmu w silesiasem.pl – war­to­ścio­we­go pol­skie­go ser­wi­su w te­ma­ty­ce SEO / SEM

 

Liczba wewnętrznych linków do strony

Linki we­wnątrz ser­wi­su (linki we­wnętrz­ne) po­ka­zu­ją wy­szu­ki­war­ce Go­ogle (a do­kład­niej jej ro­bo­tom od­wie­dza­ją­cym i in­dek­su­ją­cym ser­wis in­ter­ne­to­wy) war­tość i waż­ność jed­nej pod­stro­ny ser­wi­su w sto­sun­ku do resz­ty jego za­war­to­ści. Jed­nym ze spo­so­bów zbu­do­wa­nia struk­tu­ry lin­ków w ser­wi­sie, która wła­ści­wie wska­zu­je war­tość po­szcze­gól­nych pod­stron są tzw. okrusz­ki chle­ba (bre­ad­crumbs), czyli ścież­ka zło­żo­na ze stro­ny głów­nej, ka­te­go­rii, pod­ka­te­go­rii, w któ­rych znaj­du­je się dana pod­stro­na. Przy­kład: “Nazwa ser­wi­su / Ka­te­go­ria / Pod­ka­te­go­ria / Pod­stro­na” . Lin­ka­mi w ta­kiej ścież­ce są zwy­kle wszyst­kie ele­men­ty z wy­jąt­kiem nazwy pod­stro­ny, na któ­rej ak­tu­al­nie się znaj­du­je­my. Dzię­ki temu każda pod­stro­na ser­wi­su za­wie­ra linki do: stro­ny głów­nej oraz wszyst­kich ele­men­tów po­wy­żej w struk­tu­rze drze­wa stro­ny i w efek­cie naj­wię­cej lin­ków otrzy­mu­je stro­na głów­na, a każda ka­te­go­ria otrzy­mu­je ilość lin­ków pro­por­cjo­nal­ną do licz­by ele­men­tów w niej za­war­tej.

 

Jakość linków wewnętrznych

Linki we­wnętrz­ne ze stron o wy­so­kiej war­to­ści mają więk­szy wpływ na ran­king niż te po­cho­dzą­ce ze stron o sła­bej ja­ko­ści. Przy­kła­dem stro­ny o wy­so­kiej ja­ko­ści może być pod­stro­na po­sia­da­ją­ca dużą licz­bę lin­ków ze­wnętrz­nych, dużą ilość tre­ści. Na­to­miast przy­kła­dem stro­ny o ni­skiej ja­ko­ści bę­dzie stro­na ka­te­go­rii bez tre­ści lub stro­na tagu z listą ar­ty­ku­łów (bę­dą­ca de facto du­pli­ka­tem tre­ści).

 

Mi­strzem lin­ko­wa­nia we­wnętrz­ne­go jest ser­wis: znanylekarz.pl Prze­śledź jego struk­tu­rę i za­sto­suj po­dob­ny sche­mat a Twój ruch na pewno wzro­śnie!

 

Liczba linków wychodzących

Zbyt duża ilość lin­ków typu fol­low może po­wo­do­wać wy­ciek Pa­ge­Rank, co w efek­cie może zmniej­szyć wi­docz­ność stro­ny. Szcze­gól­nie słabo oce­nia­ne są po­je­dyn­cze pod­stro­ny z dużą ilo­ścią lin­ków wy­cho­dzą­cych i nie­wiel­ką ilo­ścią tre­ści. Można je na­zwać far­ma­mi lin­ków. Nie wno­szą żad­nej war­to­ści dla użyt­kow­ni­ka. Nie mają też wpły­wu na pod­nie­sie­nie po­zy­cji stro­ny lin­ko­wa­nej. Mogą być jed­nak spo­rym za­gro­że­niem.

Po­ra­da: Za­dbaj o to, żeby w Twoim ser­wi­sie nie było pod­stron z małą ilo­ścią tre­ści, a dużą licz­bą lin­ków. Po­staw na pierw­szym miej­scu war­tość dla użyt­kow­ni­ka (od­bior­cy).

 

Zepsute linki

Obec­ność na stro­nie nie­ak­tu­al­nych lin­ków jest dla wy­szu­ki­war­ki Go­ogle ozna­ką stro­ny nie­ak­tu­ali­zo­wa­nej przez wła­ści­cie­la.

Znajdź wszyst­kie nie­ak­tu­al­ne linki ze­wnętrz­ne i we­wnętrz­ne i usuń je lub zak­tu­ali­zuj. Może Ci do tego po­słu­żyć np. na­rzę­dzie Moz: www.moz.com

Walidacja W3C i Błędy HTML/CSS

Błędy w ko­dzie mogą mieć wpływ na ob­ni­że­nie ran­kin­gu stro­ny. Jed­nak jest to pa­ra­metr o ni­skim wpły­wie we­dług zasad pa­nu­ją­cych w roku 2014. Ist­nie­je wiele ka­te­go­rii błę­dów HTML / CSS. Błędy, które mają wpływ na szyb­kość ła­do­wa­nia się stro­ny oraz jej dzia­ła­nie będą po­śred­nio wpły­wać na ob­ni­że­nie po­zy­cji w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia. Nie ma wielu stron bez­błęd­nych – istot­ne jest to jak wpły­wa­ją te błędy na do­świad­cze­nia użyt­kow­ni­ka ze stro­ną.

Po­ra­da: Za­dbaj o to, żeby na stro­nie nie po­ja­wia­ły się błędy, które spo­wal­nia­ją stro­nę i po­wo­du­ją jej złe wy­świe­tla­nie.

Page Rank strony

Page Rank nie jest bez­po­śred­nio po­wią­za­ny z po­zy­cja­mi w wy­szu­ki­war­ce. Jed­nak wy­so­ki PR jest sy­gna­łem wy­so­kiej oceny ja­ko­ści stro­ny przez Go­ogle. Stro­ny o wy­so­kim współ­czyn­ni­ku Page Rank mają więc więk­sze szan­se na wy­so­kie po­zy­cje.

„W czasach kiedy PR jest aktualizowany raz do roku i nie znamy dokładnej daty warto zaufać innym wskaźnikom, choć niestety już nie od samego Google np. trust flow, citation flow, domain authority…”

Długość adresu URL

Długi adres stro­ny nie jest po­żą­da­ny. Dłu­gość czę­ści ad­re­su od­po­wie­dzial­ne­go za iden­ty­fi­ka­cję danej pod­stro­ny nie po­win­na być dłuż­sza niż 3-5 słów, na­to­miast dłu­gość ca­łe­go ad­re­su URL po­win­na się zmie­ścić w 75 zna­kach.

Fraza w URLu

Fraza w ad­re­sie URL może wy­stę­po­wać w do­me­nie, jak rów­nież w krót­kim ad­re­sie pod­stro­ny. O ile nie jest do końca do­brze wi­dzia­ne ku­po­wa­nie i sto­so­wa­nie domen z key­wor­dem (do­me­ny ge­ne­rycz­ne oraz za­wie­ra­ją­ce key­word są trud­ne do za­pa­mię­ta­nia – le­piej wi­dzia­ne są do­me­ny bran­do­we) to wy­stę­po­wa­nie frazy w URLu po na­zwie do­me­ny jest bar­dzo po­żą­da­ne.

Przy­kład: http://www.marketing101.pl/zmniejszanie-zdjec

Po­ra­da: Pro­sty growth-hack 🙂 Zanim opu­bli­ku­jesz nowy ar­ty­kuł lub pod­stro­nę (np. ofer­to­wą) sprawdź jej tytuł i za­dbaj, aby zna­lazł się w nim po­pu­lar­ny key­word. Do wy­bo­ru wła­ści­wej fraz mo­żesz użyć na­rzę­dzia Go­ogle Key­word Plan­ner.

 

Odnośniki i źródła

Cy­to­wa­nie źró­deł tak jak robią to au­to­rzy ma­te­ria­łów na­uko­wych jest sy­gna­łem ja­ko­ści. Do­ku­ment Go­ogle Qu­ali­ty Gu­ide­li­nes mówi, że oce­nia­ją­cy są za­chę­ca­ni do spraw­dza­nia źró­deł. Źró­dła świad­czą o ja­ko­ści tre­ści. Treść po­sia­da­ją­ca od­wo­ła­nie do źró­deł jest bliż­sza opra­co­wa­niu na­uko­we­mu niż ar­ty­ku­ło­wi pra­so­we­mu.

 

Usability serwisu internetowego

Uży­tecz­ność stro­ny ma wpływ na spo­sób jej od­bio­ru przez użyt­kow­ni­ka. Je­że­li w ciągu pierw­szej se­kun­dy in­ter­nau­ta nie zo­rien­tu­je się czego do­ty­czy dany ser­wis www i pod­stro­na na któ­rej się zna­lazł. W ko­lej­nych 2-3 se­kun­dach ska­nu­je on treść stro­ny szu­ka­jąc war­to­ścio­wych dla sie­bie in­for­ma­cji. Warto w związ­ku z tym, aby wy­róż­nio­ne były (du­ży­mi czcion­ka­mi) na­głów­ki, ty­tu­ły, opisy zdjęć, autor tre­ści, ka­te­go­ria / te­ma­ty­ka pod­stro­ny.

 

Użyteczna treść

Go­ogle po­tra­fi roz­róż­niać treść war­to­ścio­wą od uży­tecz­nej. Z za­sa­dy Go­ogle bę­dzie chcia­ło po­da­wać w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia od­po­wie­dzi, które przy­da­dzą się szu­ka­ją­ce­mu. Dla­te­go, je­że­li py­ta­nie (fraza wpi­sa­na w wy­szu­ki­war­kę) po­trze­bu­je kon­kret­nej od­po­wie­dzi Go­ogle może wska­zy­wać stro­ny z krót­szą tre­ścią, ale zwięź­le od­po­wia­da­ją­cą na dane py­ta­nie.

Wię­cej na te temat w ar­ty­ku­le: http://www.seroundtable.com/google-quality-vs-useful-17412.html.

 

Certyfikat SSL

Go­ogle po­twier­dzi­ło w kwiet­niu 2011 roku (http://www.seroundtable.com/google-ssl-seo-ranking-13236.html), że in­dek­su­je cer­ty­fi­ka­ty SSL. Le­piej wi­dzia­ne w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia są stro­ny za­wie­ra­ją­ce cer­ty­fi­kat SSL. Zgod­nie z ostat­ni­mi do­nie­sie­nia­mi z sierp­nia 2014 roku cer­ty­fi­kat SSL bę­dzie wkrót­ce istot­nym czyn­ni­kiem wpły­wa­ją­cym na po­zy­cję. Testy po­ka­zu­ją jed­nak, że na dzień dzi­siej­szy „https” nie ma jesz­cze du­że­go wpły­wu na wy­ni­ki.

 

Strona kontaktowa

Stro­na in­ter­ne­to­wa poza war­to­ścio­wą tre­ścią musi po­sia­dać też dane kon­tak­to­we do wła­ści­cie­la (firmy / ad­mi­ni­stra­to­ra) ser­wi­su. Warto, aby dane na stro­nie kon­tak­to­wej zga­dza­ły się z in­for­ma­cja­mi w Whois (da­ny­mi wła­ści­cie­la do­me­ny) – ist­nie­je (nie­po­twier­dzo­ne jesz­cze z mo­je­go do­świad­cze­nia) po­dej­rze­nie, że zgod­ność tych da­nych po­ma­ga w uzy­ska­niu wyż­szych po­zy­cji.

 

Mikro formaty (Schema.org)

Mi­kro­for­ma­ty to ele­men­ty kodu HTML przy­go­to­wa­ne zgod­nie ze spe­cy­fi­ka­cją jed­ne­go z ję­zy­ków. Po­ma­ga­ją struk­tu­ry­zo­wać dane pre­zen­to­wa­ne na stro­nach in­ter­ne­to­wych – w taki spo­sób, że w efek­cie są one łatwe do ana­li­zy przez np. ro­bo­ty wy­szu­ki­war­ki Go­ogle (https://support.google.com/webmasters/answer/146897?hl=pl). Ser­wi­sy, które uży­wa­ją mi­kro­for­ma­tów mogą zaj­mo­wać wyż­sze po­zy­cje w wy­szu­ki­war­ce Go­ogle od stron bez tych ele­men­tów. Sy­tu­acja ta może jed­nak wy­ni­kać z tego, że tego typu linki po­sia­da­ją więk­szy współ­czyn­nik kli­kal­no­ści (CTR).

 

„Do czynników wewnętrznych chciałbym dodać jeszcze jeden bardzo ważny: czas opublikowania danego artykułu. Z doświadczenia wiem, że gdy kilka serwisów niezależnie opisuje to samo wydarzenia to serwis, który opublikuje artykuł jako pierwszy ma dodatkowe “plusy od Google”.”

Architektura strony

Prze­my­śla­na ar­chi­tek­tu­ra stro­ny po­ma­ga wy­szu­ki­war­ce ska­te­go­ry­zo­wać i za­in­dek­so­wać treść stro­ny www.

Po­ra­da: Żeby do­brze za­pro­jek­to­wać ar­chi­tek­tu­rę stron użyj na­rzę­dzia do two­rze­nia tzw. ma­kiet funk­cjo­nal­nych ser­wi­su. Po­le­cam na­rzę­dzie: UXPin, któ­re­go sam uży­wam na wielu eta­pach pro­jek­to­wa­nia User Expe­rien­ce

 

Liczba podstron

Licz­ba za­in­dek­so­wa­nych pod­stron wi­try­ny jest mało istot­nym ele­men­tem usta­la­nia ran­kin­gu. Mówi jed­nak o tym, jak roz­bu­do­wa­na jest te­ma­ty­ka ser­wi­su i po­ma­ga roz­róż­niać stro­ny te­ma­tycz­ne od stron afi­lia­cyj­nych.

 

Mapa witryny

Obec­ność mapy wi­try­ny po­ma­ga szyb­ciej in­dek­so­wać pod­stro­ny ser­wi­su oraz wpły­wa na wi­docz­ność.

 

Dostępność strony

Brak do­stęp­no­ści stro­ny wy­ni­ka­ją­cy z prac ad­mi­ni­stra­cyj­nych w ser­wi­sie lub pro­ble­mów z ser­we­rem po­wo­du­je ob­ni­że­nie po­zy­cji oraz spa­dek wi­docz­no­ści wi­try­ny, a nawet znik­nię­cie z wy­ni­ków wy­szu­ki­wa­nia (wy­in­dek­so­wa­nie). Dla­te­go tak waż­nym ele­men­tem jest szyb­ki i bez­a­wa­ryj­ny ho­sting.

 

Lokalizacja serwera

Kraj, w któ­rym zlo­ka­li­zo­wa­ny jest ser­wer, na któ­rym umiesz­czo­na jest stro­na, wpły­wa na wi­docz­ność w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia w danej lo­ka­li­za­cji. Szcze­gól­nie ma to wpływ dla wy­szu­ki­wań zwią­za­nych z lo­ka­li­za­cją. Dla­te­go pla­nu­jąc eks­pan­sję mię­dzy­na­ro­do­wą warto dla każ­de­go kraju po­sia­dać nie tylko do­me­nę z roz­sze­rze­niem da­ne­go Pań­stwa, ale też ser­wer zlo­ka­li­zo­wa­ny w tym kraju (adres IP).

 

Polityka prywatności oraz Regulamin serwisu

Te dwie pod­stro­ny ser­wi­su bu­du­ją za­ufa­nie użyt­kow­ni­ka do wi­try­ny. Umiesz­cze­nie tych dwóch ele­men­tów w stop­ce ser­wi­su po­mo­że zwięk­szyć au­to­ry­tet do­me­ny.

 

Unikalne meta dane wewnątrz strony

Po­wie­le­nie we­wnątrz ser­wi­su za­war­to­ści meta da­nych su­ge­ru­je wy­szu­ki­war­ce Go­ogle, że dwie lub wię­cej pod­stron do­ty­czy tego sa­me­go (jest du­pli­ka­tem) lub wła­ści­ciel nie przy­ło­żył się do edy­cji tre­ści na tyle, żeby wska­zać od­wie­dza­ją­ce­mu/wy­szu­ku­ją­ce­mu czym róż­nią się od sie­bie różne pod­stro­ny.

 

Okruszki chleba (bread crumbs)

Okrusz­ki chle­ba są spo­so­bem na­wi­ga­cji po­ka­zu­ją­cym ścież­kę do­stę­pu i lo­ka­li­za­cję da­ne­go do­ku­men­tu w struk­tu­rze stro­ny. Dzię­ki temu zaś użyt­kow­nik wie, gdzie się znaj­du­je i szyb­ciej może dotrzeć m.in. do ka­te­go­rii, które znaj­du­ją się wyżej w struk­tu­rze stro­ny. Obec­ność bre­ad­crumbs wpły­wa na po­zy­cję w wy­ni­kach wy­szu­ki­wa­nia.

  1. http://www.searchenginejournal.com/breadcrumbs/15022/
  2. http://www.ethicalseoconsulting.com/organic-seo/breadcrumb-navigation-links-onpage-optimization-factor/
„Zastosowanie okruchów chleba bardzo poprawia użyteczność stron, sam z tego elementu nawigacyjnego bardzo często korzystam, jednak warto też zwrócić uwagę na wartość. W przypadku gdy mamy indeksowane kategorie na stronie to wykorzystanie okruchów może poprawić ich pozycję w Google, dzięki czemu pozyskamy dodatkowych SEO tego rozwiązania. Ruch do naszej strony zupełnie bezpłatnie.”

Optymalizacja dla urządzeń mobilnych

Go­ogle ofi­cjal­nie (https://developers.google.com/webmasters/smartphone-sites/details) po­twier­dza, że obec­ność wer­sji mo­bil­nej stro­ny lub wer­sji re­spon­syw­nej po­ma­ga za­ist­nieć w mo­bil­nej wer­sji wy­szu­ki­war­ki Go­ogle.

Share This